Całkiem się pogubiłem. Zdałem sobie sprawę z tego, że jestem tak zaabsorbowany sobą, że nawet nie wiem co w domu. Pozapętlałem się w swoich rozterkach sercowych, skupiłem na egzaminach do tego stopnia, że świat wokół przestał dla mnie istnieć.
Arnold i Spółka (cz. 48)
W poprzedniej części Anna wreszcie opuściła mury szpitala. Arnold szykował dla niej jakąś niespodziankę. Jaką? Spodziewała się nowego domu i trochę ją to przerażało, bo całkiem nie wiedziała czego się spodziewać.
Kiedy na Twojej drodze staje miłość! (cz. 31)
Dowiedziałem się, że mam kiepską reputację. Naprawdę mnie to zaskoczyło. Zdaniem Magdy, wszystkie dziewczyny widziały we mnie przystojnego drania, który tylko zalicza panienki. Zero klasy – jasna cholera!
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 38)
Nie przypuszczał, że Joannie przejdzie tak szybko i tak radykalnie. Myślał, że przed nim jeszcze kilka ciężkich potyczek zanim żona skapituluje. Jednak mimo wygranej czuł się nieswojo. Coś nie dawało mu spokoju.
You May Also Like
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 30)
Nie mogłem zrozumieć DLACZEGO tak się to wszystko zakończyło. Niespodziewanie, bez sensu. Postanowiłem więc zapytać – i dostałem odpowiedź, która całkowicie zwaliła mnie z nóg… Gdybym tylko wiedział wcześniej!
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 37)
Długo siedziała pod prysznicem. Woda mieszała się z łzami. Szum ze szlochem. Czuła, że nie ma prawa tylko dla własnego szczęścia burzyć tego, co budowali latami. A jednak… Na samą myśl, że miałaby zrezygnować na dobre z Pawła – płacz przybierał na sile. Nie umiała go zatrzymać.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 47)
W poprzedniej części Anna wspominała swoje dzieciństwo i relacje z koleżanką, która nagle, niespodziewanie zniknęła z jej życia. Tak samo nagle i nieodwracalnie zniknęła jej współtowarzyszka szpitalnych niedoli. Zniknęła na zawsze. Zostawiła Annę z całą masa przemyśleń. O życiu, miłości, tym co ważne bardziej i mniej… Z całym mnóstwem smutku i leku przed tym, co nieuniknione.
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 29)
Byłem przekonany, że to ja rozdaję karty i ustalam zasady tej gry. Myślałem, że wszystko zależy tylko ode mnie. Życie bywa jednak przewrotne. Najpierw straciłem Julkę, a zaraz potem nieoczekiwanie straciłem także Magdę. Żałowałem bardzo, że pozwoliłem odejść tej zwiewnej istocie, choć przecież nigdy nie była moja…
Na zawsze razem (cz. 36)
Poszedł z córkami do kwiaciarni i kupili najpiękniejszy, najokazalszy bukiet jaki był. Dziewczynki pomogły mu wybrać. Wyglądały na szczęśliwe. Jakby odetchnęły, że wreszcie sprawy nabrały właściwego obrotu. Nie sądził, że one są tak bardzo przejęte tymi ich niesnaskami. Nie przypuszczał, że te ostatnie wydarzenia aż tak je wytrąciły z równowagi.
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 46)
W poprzedniej części Anna zrozumiała, że to o czym w skrytości ducha marzyła – jest bezwartościowe. Dzięki sąsiadce z łóżka obok uświadomiła sobie, że nie potrzebuje ani luksusowego domu, ani drogiego auta, ani zbytków. Potrzebowała tylko miłości. Zrozumiała, że życie tak szybko ucieka, że warto się nim rozkoszować, nasycać, pomagać innym, a nie tylko koncentrować na sobie i swoim bogactwie.










