Pierwszy raz od wielu lat poczuł się całkowicie bezradny. Załamany. Nie miał w zwyczaju przegrywać. Cale życie, z chirurgiczną precyzją, realizował to, co sobie założył. Nie było miejsca na kapitulację, odwrót czy nagłą zmianę planów. Było tak, jak chciał. I koniec. Teraz jego świat się walił, życie traciło sens, a pewność siebie topniała niczym lód. Po co się tak szarpał, po co walczył i zabijał? Po co to wszystko?! Wreszcie, dlaczego wybrał JĄ?
Na zawsze razem (cz.20)
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 10)
Podjąłem decyzję. Prostuję drogi, stawiam granice, wracam do zasad i kończę z piwem. Moje życie skomplikowało się zdecydowanie za bardzo. Lubiłem proste sytuacje, a nie te rodem z komedii romantycznych nagradzanych złota maliną za najgorsza szmirę na rynku!
You May Also Like
Arnold i Spółka (cz. 27)
W poprzedniej części Anna poszła po bandzie. Postawiła wszystko na jedną kartę. Nakłamała magistrowi Kowalskiemu żeby wziąć nieoczekiwany urlop i sportowym samochodem, w towarzystwie Arnolda i Fifi wyruszyła do Jastrzębiej Góry, w poszukiwaniu miłosnych wrażeń. Zwariowała?
You May Also Like
Na zawsze razem (cz. 19)
Była zdruzgotana. Jej życie rozsypało się w drobny pył. To, co jeszcze parę dni temu było pewnikiem nabrało kształtu ogromnego znaku zapytania. To, co sprawiało jej radość, było sukcesem, to z czego była dumna nagle przeistoczyło się w kosmiczną porażkę i ogromny błąd.
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 9)
Byłem na siebie wściekły. Jak mogłem w takiej sytuacji zachować się w ten sposób. Jak mogłem wplątać się w taką historię?!
Arnold i Spółka (cz. 26)
W poprzedniej części Anną miotały sprzeczne uczucia. Z jednej strony obawiała się tajemniczego adoratora, który pisał do niej dziwne listy, a z drugiej ekscytowała spotkaniem z ukochanym. Z Arnoldem. Życie miało słodko – gorzki posmak!
Arnold i Spółka (cz. 25)
W poprzedniej części Anna przestraszyła się na dobre. Człowiek, który wysyłał do niej listy w niebieskiej kopercie znał również adres jej rodziców. Cała sytuacja zaczynała być mocno niepokojąca. Na dokładkę sąsiadka zasiała w niej znowu cień niepewności zapowiadając, że wie coś niebywałego o Arnoldzie…
You May Also Like
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 8)
Ojciec pożyczył mi samochód żebym szybciej do niej dotarł. Powiedziałem mu, że muszę jej pomóc, bo stało się coś złego – byłem tego bardziej niż pewien. Tata nie dopytywał kim jest ta ONA i co też mogło jej się przytrafić. Dał mi kluczyki, dokumenty i nawet nie upomniał żebym jechał ostrożnie.
Na zawsze razem (cz. 18)
Długo na nią czekał. Dziewczynki powiedziały mu wprawdzie, że ma kolację firmową, ale spodziewał się jej w domu znacznie wcześniej. Przysnął i kiedy przebudziwszy się nie zastał jej obok zerwał się na równe nogi pełen niepokoju. Na dodatek ktoś grzebał przy zamku w drzwiach wejściowych. Chwycił telefon i wyskoczył z łóżka.
Kiedy na Twojej drodze staje miłość (cz. 7)
Byłem zadowolony. Chyba jednak sam się oszukiwałem, że nie wiem czego chcę. Chciałem być z Julią, mieć ją obok, dotykać, czuć. Magda była tylko wypełniaczem pustki, uroczym, niedostępnym, ale jednak wypełniaczem. Magda miała to, czego trochę brakowało Julce – umiała być twierdzą, którą trzeba było zdobyć. Zawsze to ceniłem u dziewczyn. Zawsze. Do czasu kiedy nie poznałem Mademoiselle.










